25 marca 2013

Rozdział 12


Siedząc tak niedaleko jeziorka wyciągnął z kieszeni papierosa
-Ciekawe czy nadal to umiem- pomyślał, wsadził papierosa do ust i zapalił, zaciągnął się raz głęboko, po czym wypuścił dym kaszląc mocno -jak widać nadal tego nie znoszę -mruknął pod nosem, zgasił papierosa zgniatając go w dłoni, podszedł do jeziorka i napił się wody, po czym ochlapał sobie wodą twarz. W tym momencie odwrócił się szybko i złapał w dłoń kunay
-Radze ci chodzić ciszej powiedział z wrednym uśmieszkiem
-Jak to możliwe przecież nie wydałem żadnego dźwięku pomyślał Iruka sensei, który przemienił się w jakiegoś zbira by go sprawdzić
-Czy to mają być jakieś kpiny spytał spokojnie by po chwili stać za „oponentem” przykładając mu do gardła kunay -Mogłeś bardziej się postarać powiedział, po czym dodałem szeptem Iruka sensei, po czym odsunął się i wrócił spokojnie na swoje miejsce gdzie siedział a Iruka zniknął gdzieś
-Podejdziesz Hinata- zapytał odchylając głowę do tyłu i patrząc w stronę dziewczyny, która wystawiła głowę by go obserwować, uśmiechnął się do niej lekko i poklepał miejsce obok siebie, dziewczyna zarumieniona powoli podeszła i usiadła niedaleko. Patrzyli się spokojnie w jeziorko, zwierzak blondyna położył się na kolanach Hinaty a ona delikatnie je głaskała.
-W.wiesz ż.że niedługo jest egzamin spytała cicho dziewczyna a on tylko kiwnął głową na potwierdzenie -Moja drużyna będzie w nim uczestniczyć -powiedziała cicho z lekkim rumieńcem
-Moja drużyna pewnie też –oznajmił- a wiesz z kąt to mogę wiedzieć -spytał, ale od razu odpowiedział-, bo ta walka, która była przed chwilą to chyba był test -odparł uśmiechając się do dziewczyny. Siedzieli tak długi czas patrząc się to w wodę to w niebo to czasem ze sobą rozmawiając, co sprawiało, że Hinata się rumieniła nieco mocniej.
-Jaki dzisiaj jest dzień -spytał się w myślach Kyubiego
-Młody nie męcz mnie jakimiś durnymi dniami -mruknął kyu w odpowiedzi -Ja nie liczę dni, od kiedy jakby to ująć- przerwał na chwile swoją wypowiedź, po czym dodał -trafiłem do ciebie bez urazy dodał na końcu
-Ech znasz mnie jak po mnie spływają urazy lub ich nie pokazuje -odparł demonowi i zaczął sobie spokojnie patrzeć na twarz Hinaty, dziewczyna widząc to powoli rumieniła się coraz mocniej i mocniej
-Cz.czemu mi się t.tak przyglądasz- wyszeptała cicho robiąc swój typowy gest, jakim jest stykanie palców wskazujących ze sobą
-Nie mogę sobie popatrzeć na jedną z ładnych dziewczyn z naszego rocznika -zapytał z delikatnym uśmiechem a reakcja Hinaty była bardzo szybka mianowicie zarumieniła się bardzo mocno i zemdlała akurat tak, że oparła się o ramię chłopaka. Blondyn zaśmiał się cicho pod nosem i lekko pokręcił głową w lekkim załamaniu, delikatnie poklepał ją po policzku
-Wstawaj, bo już powoli widać bliźniacze siostry twoich oczu- wyszeptał cicho, na co dziewczyna powoli zaczęła otwierać oczy, gdy zauważyła, że trzyma głowę na jego ramieniu od razu odskoczyła cała czerwona, a on się tylko lekko zaśmiał
-Przyjemnie jest tak siedzieć w miłym towarzystwie -powiedział zerkając na Hinatę z miłym uśmiechem, zarumieniła się nieco mocniej i przytaknęła mu ruchem głowy.
-W takim razie do zobaczenia, kiedy indziej Hinata-chan- powiedział, zabrał zwierzaka i delikatnie cmoknął dziewczynę w policzek i poszedł do swojego domu, nie zauważył, że wypadł mu zeszycik, w którym pisał swoją ala książkę. Hinata wzięła tą książkę i w domu ją zaczęła czytać z uśmiechem i lekkim rumieńcem. Po dotarciu do swego domu blondyn wszedł do środka i zjadł jabłko. W pokoju rozebrał się a w łazience umył pod prysznicem, po czym ubrał czarne bokserki i położył się na łóżku a zwierzaka zaś na poduszce obok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz