Siedząc tak niedaleko
jeziorka wyciągnął z kieszeni papierosa
-Ciekawe czy nadal to umiem- pomyślał, wsadził papierosa do ust i zapalił,
zaciągnął się raz głęboko, po czym wypuścił dym kaszląc mocno -jak widać nadal tego nie znoszę -mruknął
pod nosem, zgasił papierosa zgniatając go w dłoni, podszedł do jeziorka i napił
się wody, po czym ochlapał sobie wodą twarz. W tym momencie odwrócił się szybko
i złapał w dłoń kunay
-Radze ci chodzić ciszej powiedział z wrednym uśmieszkiem
-Jak to możliwe przecież nie wydałem żadnego
dźwięku pomyślał Iruka sensei,
który przemienił się w jakiegoś zbira by go sprawdzić
-Czy to mają być jakieś kpiny spytał spokojnie by po chwili stać za „oponentem”
przykładając mu do gardła kunay -Mogłeś
bardziej się postarać powiedział, po czym dodałem szeptem Iruka sensei, po czym odsunął się i
wrócił spokojnie na swoje miejsce gdzie siedział a Iruka zniknął gdzieś
-Podejdziesz Hinata- zapytał odchylając głowę do tyłu i patrząc w
stronę dziewczyny, która wystawiła głowę by go obserwować, uśmiechnął się do
niej lekko i poklepał miejsce obok siebie, dziewczyna zarumieniona powoli podeszła
i usiadła niedaleko. Patrzyli się spokojnie w jeziorko, zwierzak blondyna
położył się na kolanach Hinaty a ona delikatnie je głaskała.
-W.wiesz ż.że niedługo jest egzamin spytała cicho dziewczyna a on tylko kiwnął głową
na potwierdzenie -Moja drużyna będzie w
nim uczestniczyć -powiedziała cicho z lekkim rumieńcem
-Moja drużyna pewnie też –oznajmił- a
wiesz z kąt to mogę wiedzieć -spytał, ale od razu odpowiedział-, bo ta walka, która była przed chwilą to
chyba był test -odparł uśmiechając się do dziewczyny. Siedzieli tak długi
czas patrząc się to w wodę to w niebo to czasem ze sobą rozmawiając, co sprawiało,
że Hinata się rumieniła nieco mocniej.
-Jaki dzisiaj jest dzień -spytał się w myślach Kyubiego
-Młody nie męcz mnie jakimiś durnymi
dniami -mruknął kyu w odpowiedzi -Ja nie liczę dni,
od kiedy jakby to ująć- przerwał na chwile swoją wypowiedź, po czym
dodał -trafiłem
do ciebie bez urazy dodał na końcu
-Ech znasz mnie jak po mnie spływają urazy lub ich
nie pokazuje -odparł demonowi i
zaczął sobie spokojnie patrzeć na twarz Hinaty, dziewczyna widząc to powoli
rumieniła się coraz mocniej i mocniej
-Cz.czemu mi się t.tak przyglądasz- wyszeptała cicho robiąc swój typowy gest, jakim
jest stykanie palców wskazujących ze sobą
-Nie mogę sobie popatrzeć na jedną z ładnych
dziewczyn z naszego rocznika -zapytał
z delikatnym uśmiechem a reakcja Hinaty była bardzo szybka mianowicie
zarumieniła się bardzo mocno i zemdlała akurat tak, że oparła się o ramię
chłopaka. Blondyn zaśmiał się cicho pod nosem i lekko pokręcił głową w lekkim
załamaniu, delikatnie poklepał ją po policzku
-Wstawaj, bo już powoli widać bliźniacze siostry
twoich oczu- wyszeptał cicho, na
co dziewczyna powoli zaczęła otwierać oczy, gdy zauważyła, że trzyma głowę na jego
ramieniu od razu odskoczyła cała czerwona, a on się tylko lekko zaśmiał
-Przyjemnie jest tak siedzieć w miłym towarzystwie
-powiedział zerkając na Hinatę z
miłym uśmiechem, zarumieniła się nieco mocniej i przytaknęła mu ruchem głowy.
-W takim razie do zobaczenia, kiedy indziej
Hinata-chan- powiedział, zabrał zwierzaka
i delikatnie cmoknął dziewczynę w policzek i poszedł do swojego domu, nie zauważył,
że wypadł mu zeszycik, w którym pisał swoją ala książkę. Hinata wzięła tą
książkę i w domu ją zaczęła czytać z uśmiechem i lekkim rumieńcem. Po dotarciu
do swego domu blondyn wszedł do środka i zjadł jabłko. W pokoju rozebrał się a
w łazience umył pod prysznicem, po czym ubrał czarne bokserki i położył się na
łóżku a zwierzaka zaś na poduszce obok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz