08 kwietnia 2013

Rozdział 22


Nasz blondyn leniwie otworzył oczy następnego dnia. Podniósł się z łóżka i powoli udał się do łazienki gdzie się odświeżył się by po wytarciu ciała z wody założyć bieliznę, ciemne krótkie nieco przylegające spodnie, białą podkoszulkę a na to ciemną koszulę, opuścił swój pokuj i w kuchni zjadł kanapkę, po czym wyszedł z domu i udał się wolnym krokiem do swego starego domu gdzie ćwiczy z kapelą. Naruto miał nieodparte wrażenie, że ktoś go obserwuje, lecz domyślił się, kim ta osoba może być, ale nie miał zamiaru się tą obserwacją przejmować. Powolnym krokiem dotarł do miejsca próby. W taki i podobny sposób mijał blondynowi dzień za dniem aż do koncertu. Godzina koncertu zbliżała się coraz większymi krokami, zbliżała się powoli jak śmierć, niespiesznie, ale ze świadomością i uczuciem, że to jest nieuniknione.
-Czyżbyście się stresowali- spytał blondyn siedząc z Nejim i Sasuke w niewielkim pokoju gdzie Tsunade pozwoliła im przygotować się do koncertu, na scenie jedynie stała perkusja Nejiego gdyż blondyn i ucicha mieli gitary a nasz lisek miał pewien pomysł.
-Ty chyba sobie żartujesz- powiedział spokojnie i olewająco Sasuke.
- Dobra koniec tej gatki czas się przebrać- stwierdził blondyn zdejmując powoli ciuchy, po chwili dołączyła reszta zespołu
-My to mamy założyć- spytał Sasuke niezbyt dowierzając temu, co widzi. Niestety nie usłyszał odpowiedzi, ale zauważył, że naruto to ubiera, więc i sam to założył.
-Gotowi- spytał blondyn chłopaki kiwnęli głowami, wyszli z pomieszczenia by zdążyć usłyszeć
-przed wami Konoha-bend -oznajmiła Hokage.
-Lepszej nazwy nie potrafiła wymyślić- westchnął blondyn w załamaniu. Na scenie pojawił się Sasuke ubrany w czarne poszarpane spodnie i podobną podkoszulkę tyle, że białą, zaczął grać na gitarze. Po chwili przy perkusji pojawił się Neji a na końcu przed mikrofonem pojawił się krwisto-czerwono-blond włosy Naruto, miał na sobie czarne szarpane spodnie z łańcuchem, białą nieco prześwitującą podkoszulkę, naszyjnik na szyi. Za pomocą czakry lisiego demona wzmocnił nieco blizny na policzkach oraz zmienił kolor włosów. Od razu, gdy się pojawił blondyn zaczął śpiewać http://www.tekstowo.pl/piosenka,breaking_benjamin,follow.html po zakończeniu tej piosenki blondyn zaczął śpiewać następną a Sasuke powtarzał jego słowa robiąc coś na rodzaj echa co dawało bardzo ciekawy efekt akurat przy tym nagraniu http://www.tekstowo.pl/piosenka,apocalyptica,not_strong_enough.html następną piosenkę śpiewał sasuke a naruto tylko w odpowiednim momencie http://www.tekstowo.pl/piosenka,theory_of_a_dead_man,no_way_out.html w trakcie tej piosenki blondyn podszedł do nejiego który szepnął mu coś na ucho, na twarzy Naruto pojawił się wredny uśmieszek, podszedł do Sasuke i powtórzył mu słowa nejiego i w tym momencie wszyscy troje mieli nieco wredne uśmieszki. Ta piosenka się zakończyła
-Teraz poprosiłbym na scenę kilka pań- powiedział blondyn do mikrofonu
-pozostawiam to tobie przyjacielu- dodał wskazując na dłonią na sasuke, ten kiwnął głową zrobił kilka pieczęci i dmuchnął ogniem nad głowami widzów. Nad kilkoma osobami zostały tylko niewielkie płomyczki
-Zapraszam osoby, nad którymi głowami zostały płomyczki -powiedział sasuke
- Zachęćcie je gromkimi brawami- oznajmił Naruto, po czym wszyscy zaczęli klaskać. Po chwili na scenę weszły lekko zarumienione Hinata, Sakura, Ino i Tentem
-Ta piosenka będzie specjalnie dla tych pań i dla wszystkich innych kobiet- powiedział blondyn zaczęła grać muzyka a blondyn zaczął klaskać w jej rytm, co po chwili podłapała widownia http://www.youtube.com/watch?v=02QLuLcLsPA podczas śpiewu chodził po scenie i czasem „zawiesił” się na ramionach obu dziewczyn śpiewając tuż przy ich uchach. Klaskał w dłonie i przy niektórych fragmentach pokazywał na dziewczyny, czasem w niebo a czasem w oczy. Po zakończonej piosence ukłonił się w stronę dziewczyn i powiedział, że mogą zejść. Następna piosenka była o przyjaźni http://www.youtube.com/watch?v=VBF5OXJSGX8&feature=BFa&list=FLlRGTPIL8nLk&index=1 kolejną piosenka to była ballada http://www.tekstowo.pl/piosenka,theory_of_a_dead_man,in_the_middle.html można było dostrzec delikatne łezki w kącikach oczu dziewczyn. Koncert trwał długo do późna w nocy. Zespół został nagrodzony wielkimi brawami i co dziwne nawet piskami dziewczyn. Nasi muzyczni „bohaterowie” siedzieli spokojnie w pokoju, w którym zamiast się przebrać opijali sukces.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz