Nasz blondyn leniwie
otworzył oczy następnego dnia. Podniósł się z łóżka i powoli udał się do
łazienki gdzie się odświeżył się by po wytarciu ciała z wody założyć bieliznę,
ciemne krótkie nieco przylegające spodnie, białą podkoszulkę a na to ciemną
koszulę, opuścił swój pokuj i w kuchni zjadł kanapkę, po czym wyszedł z domu i
udał się wolnym krokiem do swego starego domu gdzie ćwiczy z kapelą. Naruto
miał nieodparte wrażenie, że ktoś go obserwuje, lecz domyślił się, kim ta osoba
może być, ale nie miał zamiaru się tą obserwacją przejmować. Powolnym krokiem
dotarł do miejsca próby. W taki i podobny sposób mijał blondynowi dzień za
dniem aż do koncertu. Godzina koncertu zbliżała się coraz większymi krokami,
zbliżała się powoli jak śmierć, niespiesznie, ale ze świadomością i uczuciem,
że to jest nieuniknione.
-Czyżbyście się stresowali- spytał blondyn siedząc z Nejim i Sasuke
w niewielkim pokoju gdzie Tsunade pozwoliła im przygotować się do koncertu, na
scenie jedynie stała perkusja Nejiego gdyż blondyn i ucicha mieli gitary a nasz
lisek miał pewien pomysł.
-Ty chyba sobie żartujesz- powiedział spokojnie i olewająco Sasuke.
- Dobra koniec tej gatki czas się przebrać- stwierdził blondyn
zdejmując powoli ciuchy, po chwili dołączyła reszta zespołu
-My to mamy założyć- spytał Sasuke niezbyt dowierzając temu, co
widzi. Niestety nie usłyszał odpowiedzi, ale zauważył, że naruto to ubiera,
więc i sam to założył.
-Gotowi- spytał blondyn chłopaki kiwnęli głowami, wyszli z
pomieszczenia by zdążyć usłyszeć
-przed wami Konoha-bend -oznajmiła Hokage.
-Lepszej nazwy nie potrafiła wymyślić- westchnął blondyn w
załamaniu. Na scenie pojawił się Sasuke ubrany w czarne poszarpane spodnie i
podobną podkoszulkę tyle, że białą, zaczął grać na gitarze. Po chwili przy
perkusji pojawił się Neji a na końcu przed mikrofonem pojawił się
krwisto-czerwono-blond włosy Naruto, miał na sobie czarne szarpane spodnie z
łańcuchem, białą nieco prześwitującą podkoszulkę, naszyjnik na szyi. Za pomocą
czakry lisiego demona wzmocnił nieco blizny na policzkach oraz zmienił kolor
włosów. Od razu, gdy się pojawił blondyn zaczął śpiewać http://www.tekstowo.pl/piosenka,breaking_benjamin,follow.html
po zakończeniu tej piosenki blondyn zaczął śpiewać następną a Sasuke powtarzał
jego słowa robiąc coś na rodzaj echa co dawało bardzo ciekawy efekt akurat przy
tym nagraniu http://www.tekstowo.pl/piosenka,apocalyptica,not_strong_enough.html
następną piosenkę śpiewał sasuke a naruto tylko w odpowiednim momencie http://www.tekstowo.pl/piosenka,theory_of_a_dead_man,no_way_out.html
w trakcie tej piosenki blondyn podszedł do nejiego który szepnął mu coś na
ucho, na twarzy Naruto pojawił się wredny uśmieszek, podszedł do Sasuke i
powtórzył mu słowa nejiego i w tym momencie wszyscy troje mieli nieco wredne
uśmieszki. Ta piosenka się zakończyła
-Teraz poprosiłbym na scenę kilka pań- powiedział blondyn do mikrofonu
-pozostawiam to tobie przyjacielu- dodał wskazując na dłonią na
sasuke, ten kiwnął głową zrobił kilka pieczęci i dmuchnął ogniem nad głowami
widzów. Nad kilkoma osobami zostały tylko niewielkie płomyczki
-Zapraszam osoby, nad którymi głowami zostały płomyczki -powiedział
sasuke
- Zachęćcie je gromkimi brawami- oznajmił Naruto, po czym wszyscy
zaczęli klaskać. Po chwili na scenę weszły lekko zarumienione Hinata, Sakura,
Ino i Tentem
-Ta piosenka będzie specjalnie dla tych pań i dla wszystkich innych
kobiet- powiedział blondyn zaczęła grać muzyka a blondyn zaczął klaskać w
jej rytm, co po chwili podłapała widownia http://www.youtube.com/watch?v=02QLuLcLsPA
podczas śpiewu chodził po scenie i czasem „zawiesił” się na ramionach obu
dziewczyn śpiewając tuż przy ich uchach. Klaskał w dłonie i przy niektórych
fragmentach pokazywał na dziewczyny, czasem w niebo a czasem w oczy. Po
zakończonej piosence ukłonił się w stronę dziewczyn i powiedział, że mogą
zejść. Następna piosenka była o przyjaźni http://www.youtube.com/watch?v=VBF5OXJSGX8&feature=BFa&list=FLlRGTPIL8nLk&index=1
kolejną piosenka to była ballada http://www.tekstowo.pl/piosenka,theory_of_a_dead_man,in_the_middle.html można było dostrzec delikatne łezki w kącikach oczu dziewczyn. Koncert trwał
długo do późna w nocy. Zespół został nagrodzony wielkimi brawami i co dziwne
nawet piskami dziewczyn. Nasi muzyczni „bohaterowie” siedzieli spokojnie w
pokoju, w którym zamiast się przebrać opijali sukces.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz