Wybuch oślepił chłopaka i gdy odzyskał wzrok zobaczył że kuca na ławce patrząc Sasuke prosto w oczy
-Nie to ten moment-pomyślał blondyn i zaczął się odsuwać do tyłu
-Ten palant się mnie boi-przeleciało Sasuke przez głowę i uśmiechnął się kpiąco pod nosem. Nagle ktoś popchnął niebieskookiego co spowodowało że pocałował się z Sasuke
-Zabiję-przeszło obu przez myśl a mieli na myśli tego palanta który go popchnął. W mgnieniu oka oderwali się od siebie i zaczęli pluć i wycierać usta jakby zjedli coś paskudnego.
-Naruto- usłyszał warknięcie. Prawie wszystkie dziewczyny się na niego rzuciły i zaczęły atakować. Ten jednak spokojnie robił uniki i po paru minutach wszystko wyglądało jakby nigdy nic się nie stało. Usiadł sobie spokojnie na swoim miejscu, położył nogi na stole i odchylając się na krześle do tyłu sięgnął do kieszeni
-Zapomniałem że tego nie mam-mruknął pod nosem. Zauważył że Sasuke obserwuje go kątem oka
-Powiedzieć ci coś ciekawego-zagadnął blondyn
-Zależy- mruknął obojętnie Sasuke ale ja i tak chłopak wiedział że był ciekawy
-Wiem z kim będziemy w drużynie-powiedział i udał że ziewa jakby to było coś nudnego
-A kto to niby będzie- spytał kruczoczarny chłopak z rodu Uchiha już zaciekawiony
-Za 3…2…1..teraz- mruknął i w drzwiach pojawiła się Sakura razem z Ino-zgadnij która z tych będzie w naszej drużynie-powiedział
-Nie mówisz chyba że będzie…-nie skończył mówić bo się załamał, przyjął obojętny wyraz twarzy i spokojnie siedzi. Po paru minutach od wejścia smoka obu dziewczyn przyszedł Iruka który zaczął czytać kto jest z kim w danej drużynie.
-Drużyna 7 Sasuke Uchiha, Sakura Haruno- widać było od razu że Sakura się ucieszyła bo pokazała znak wiktorii- i Uzumaki Naruto- a teraz było widać u niej załamanie. Jedynie Naruto i Sasuke przyjęli to spokojnie.-Spotykacie się ze swoimi sen-seiami jutro o 8:00-powiedział Iruka i wyszedł
-Czyli trzeba przyjść na 9:00-mruknął pod nosem jinchiruki
-Iruka mówił co innego-powiedziała Sakura- prawda Sasuke- dodała miziając się do niego. Ten nie zwracając na nią uwagi ruszył do swojej samotni. Naruto spokojnie udał się do domu a raczej na pole treningowe by przypomnieć sobie co nieco. Szedł na pole treningowe zamyślony więc nie wyczuł że śledzi go pewna osoba. A to też dla tego że rozmawiał w myślach z Kyubim. Cóż od ponad 5 lat był jego przyjacielem ale po przeniesieniu się znów w te czasy raczej nie powinni się znać ale jednak nadal się z nim przyjaźnił. Widać ich przyjaźń i doświadczenie zostały nadal niezmienne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz